Perspektywa Leonarda
Wcześniej, kiedy zobaczyłem Margaret zmierzającą w stronę Amelii, aż nazbyt dobrze rozpoznałem złośliwe intencje w jej oczach. Margaret szukała okazji, by złapać ją samą, a potem obrazić ją w najlepszy możliwy dla siebie sposób. Była klasycznym przypadkiem osoby odrzuconej (przeze mnie) i żywiącej chorą zazdrość wobec Amelii. Gołym okiem było widać, jak bardzo chciała znaleźć






