Sage
– „Pojadę tam osobiście z tobą” – decyduje w końcu Alaric, wypowiadając słowa urywanym z powodu tłumionych emocji głosem.
Kiedy nie kurczę się w sobie pod jego królewskim spojrzeniem – co tak często czynią nawet najsilniejsi mężczyźni – uznaje to za pewien kompromis, by zakończyć nasz impas. Skłamałabym mówiąc, że wizja spędzenia dnia w jego towarzystwie jest nieatrakcyjna. Ale byłabym niegod






