Garrett
Słońce zaledwie wznosi się nad horyzont, gdy pukam do drzwi gabinetu Alarica. Moja szczęka nadal mnie boli od tego, jak mocno ją zaciskałem przez ostatnią godzinę, a Kodiak — mój wilk — krąży niespokojnie pod moją skórą, wzburzony w sposób, któremu nie chcę przyglądać się zbyt dokładnie.
– „Wejdź” – odzywa się głos Alarica ze środka.
Otwieram ciężkie dębowe drzwi, by ujrzeć Króla Lykanów,






