Sage
W dniach po incydencie z otruciem przez watahę przechodzą fale drobnych zmian. Wilki nadal szepczą, gdy ich mijam, ale niektóre kiwają mi teraz z szacunkiem głową. Wojownicy, których ocaliłam, starają się ostentacyjnie witać ze mną publicznie. Ich rodziny przesyłają ciche podziękowania przez Iris.
Ale nocą, kiedy zostaję sama ze swoimi myślami, wątpliwości wkradają się we mnie jak trucizna.






