Punkt widzenia: Amelia
Robienie śniadania dla Leonarda działało na mnie kojąco. Pomogło mi zapomnieć o oskarżeniach, które wysunęła wobec mnie Sylvia. Kradzież jedzenia? Kuchnia Alfy Leonarda była tak ogromna i pełna zapasów, że nikt nie musiał uciekać się do kradzieży. Jej słowa cuchnęły zazdrością.
Musiałam się zamyślić, bo nie zorientowałam się, kiedy Leonardo stanął tuż obok mnie. Widok jego z






