Perspektywa Stelli
Lauren wezwała mnie do swojego pokoju w szpitalu przed ogłoszeniem wyników. Mimo napięcia panującego w pomieszczeniu miałam ochotę się roześmiać, widząc jej opuchniętą, czerwoną twarz. Jej usta również były spuchnięte, więc słowa, które z siebie wydobywała, brzmiały iście kosmicznie.
– Jaaakmogłaaśpozwoliiićnaaataakiegniaaazdo?
– Słucham? – Naprawdę ledwo powstrzymałam śmiech.
Z






