Oczami Amelii
Wilki cienia wirowały wokół nas w wirze mroku. Zaskamlałam, zamykając oczy i wtulając twarz w pierś Leonarda. Chłód pełznął po mojej skórze, gdy przemykały dookoła nas. Oddech uwiązł mi w gardle, a instynkt wrzeszczał, bym uciekała, bym się przemieniła, walczyła, zrobiła cokolwiek. Moje ciało jednak odmawiało posłuszeństwa.
W upiornej ciszy okrążyły mój brzuch. Serce waliło mi tak gł






