Z perspektywy Theresy
Mój niepokój wzrósł, gdy Marcus nie wrócił również następnej nocy.
Spojrzałam na Bena. – Czy Marcus mówił ci, dokąd dokładnie się wybiera?
– Nie! – odparł Ben. Zerknął na śpiącą Stellę.
Obudziła się w ciągu dnia. Ben rozpieszczał ją do granic możliwości. Jednak dziewczyna była zbyt krucha, by chodzić i radzić sobie sama. Jakiej przemocy musiała doświadczyć? Przeszedł mnie dre






