Z perspektywy Amelii
Wróciliśmy do domu po zakupach. W mojej głowie kłębił się istny wir emocji. Byłam wyczerpana; pragnęłam tylko wrócić do swojego pokoju i się przespać, ale Leonardo upierał się, żebym zjadła kolację. Kiedy odmówiłam, powiedział: „Jeśli wolisz, możesz zjeść w swoim pokoju”.
Potarłam kark i uśmiechnęłam się. „To byłoby wspaniałe”. Powiedziawszy to, poszłam do siebie, opadłam cięż






