Z perspektywy Amelii
Sophia skomlała we mnie, bo była mocno zraniona, ale wiedziałam też, że wspiera moją decyzję.
Więc uniosłam podbródek i wypowiedziałam to, co powinnam była powiedzieć już dawno temu: „Ja, Amelia Crawford, akceptuję odrzucenie Alfy Brandona Reeda ze Stada Karmazynowego Półksiężyca”.
„Nieee!” – krzyknął Brandon ochrypłym głosem, potykając się i cofając do tyłu. Uderzył się dłoni






