Punkt widzenia Theresy
Nigdy wcześniej nie widziałam, by Ben był tak opiekuńczy w stosunku do kogokolwiek poza własną rodziną. Poczułam ukłucie zaskoczenia. Sposób, w jaki ją trzymał, jakby miała się rozsypać, gdyby ją puścił, jakby była najcenniejszym skarbem, sprawił, że zaczęłam się zastanawiać, czy był w niej zakochany. Ale jeśli tak było, dlaczego nigdy o niej nie wspomniał?
– Kim ona jest? –






