Athena obudziła się gwałtownie z koszmaru.
Leżała cicho, wpatrując się w sufit spokojnymi oczami, nie płacząc ani nie robiąc awantury.
Ale pod jej nienaturalnie spokojnymi oczami zdawała się zbierać na burzę.
Trina weszła cicho i zobaczyła Athenę wpatrującą się tępo w sufit. Zbliżyła się na palcach.
"Atheno? Atheno?" – zawołała cicho, dwukrotnie.
Athena nie odpowiedziała. Zaniepokojona Trina sięgn






