Athena czuła się nieco speszona, stojąc twarzą w twarz z Xanderem.
„Jeśli po tak wyraźnych aluzjach nadal tego nie rozumiem, to chyba nie ma dla mnie ratunku” – pomyślała Athena.
Xander z lekkim uśmiechem wcisnął zioła w dłoń Atheny. – Czego się boisz?
Jego spojrzenie było otwarte i bezpośrednie, lecz paląca intensywność w jego oczach groziła, że Athena w nim stopnieje.
Athena potrząsnęła głową z






