Michael posłał Kelsey niezadowolone spojrzenie. Pomyślał: „Kiedyż to faworyzowałem Athenę?
Przecież ja tylko przedstawiałem im fakty.
Ale Willow przybrała przerysowany wyraz krzywdy. Czy ona naprawdę zgrywa ofiarę, czy może celowo dolewa oliwy do ognia?
Nigdy wcześniej się tak nie zachowywała”.
Michael rzekł łagodnie: – Matko, proszę, nie denerwuj się. Nie staję po stronie Atheny. Chciałem tylko p






