Serce Willow zabiło mocniej. Pomyślała, że to genialny pomysł.
Nie musiałaby nawet pokazywać twarzy, a cała wina spadłaby na Athenę.
A ona sama zebrałaby pochwały za synowskie oddanie.
Gdyby jednak Athena uparcie odmawiała spotkania, a Kelsey coś by się stało, opinia publiczna rozszarpałaby ją na strzępy.
Brwi Willow zmarszczyły się lekko, gdy udała wahanie. – Czy to nie jest lekka przesada? – pow






