Willow wpatrywała się w śmierdzący but na ziemi i wydała z siebie przenikliwy wrzask.
Nigdy w życiu nie została tak upokorzona.
Była dostojną markizą Somers, a jednak tutaj obrzucano ją zepsutymi butami, zwiędłymi warzywami i zepsutymi jajkami.
Nona, przerażona, ruszyła, by osłonić Willow i ponagliła: – Pani Willow, szybko, wsiadaj do powozu!
Dopiero wtedy Willow otrząsnęła się z oszołomienia i, p






