Palce Ateny zacisnęły się na rąbku spódnicy tak mocno, że jej knykcie zbielały.
W klatce piersiowej Ateny płonął wściekły ogień, który wysuszał jej gardło.
Atena zgrzytnęła zębami i rzekła do Nicolasa: \"Nie będę stać z boku i patrzeć, jak umiera.\"
Nicolas myślał, że Atena w końcu ustąpiła, a jego serce poczuło ulgę. Zanim jednak zdążył się choćby uśmiechnąć, Atena ciągnęła zimnym tonem: \"Wyślę






