Natasza nie wróciła przez całą noc, przez co Alfred odchodził od zmysłów ze zmartwienia.
W akcie desperacji nie miał innego wyjścia, jak tylko szukać pomocy u Ateny.
"Wybaczcie, że nachodzę ciebie i księcia Xandera o tak późnej porze" – powiedział Alfred, kłaniając się głęboko z wyraźnym wstydem i pospiesznie przepraszając.
Atena z wdziękiem zbyła jego zmartwienie machnięciem dłoni. "Panie Beren,






