Henry powoli i głęboko wypuścił powietrze, na moment zamykając oczy.
Zacisnął pięści tak mocno, że na wierzchach dłoni nabrzmiały mu żyły, a w jego oczach wezbrała obłąkańcza nienawiść. "Przeklęty książę Xander. Jeśli kiedykolwiek nadarzy się okazja, rozerwę cię na strzępy".
"Ojcze!" – ostra reprymenda Nicolasa przecięła powietrze; jego twarz pociemniała z niezadowolenia.
Nicolas utrzymał kontakt






