"To po prostu gruba przesada" – mruknął Thanatus, patrząc w dal, a jego twarz wykrzywiał grymas goryczy. "I Pamela – co u licha wstąpiło w nią, by tak rzucić się na filar?"
Fermin zstawił się bezzwłocznie. Kiedy tylko wszedł do sali, spotkał się z lodowatym, przeszywającym wzrokiem Artura; dreszcz przeszedł mu po plecach, a na jego karku wystąpił zimny pot.
Skłonił się i rzekł: "Witaj, Ojcze", pod






