Na zewnątrz Sali Feniksa Pamela stała, prosta jak struna.
Jej szaty lekko powiewały na wietrze. Chociaż jej twarz wydawała się pogodna, jej oczy płonęły zaciekłą determinacją.
Stojąca obok niej służąca była zbyt przerażona, by oddychać; przed Salą Feniksa było tak cicho, że słychać było tylko sporadyczny szum wiatru.
"Wasza Królewska Mość, błagam o rozwód z Ferminem." Wyraźny głos Pameli niósł się






