Atena wpatrywała się bacznie w Xandera, a w jej oczach odbijała się jego sylwetka.
Patrzyła i patrzyła, delikatnie dotykając twarzy Xandera.
Skóra pod jej dłonią była ciepła.
Ogromna radość i smutek zalały ją niczym fala, a jej serce poczuło się tak, jakby zostało w coś mocno uderzone.
Nagle Atenie pociemniało przed oczami, a jej ciało zwiotczało.
– Ateno! – Xander złapał ją błyskawicznym ruchem.






