Matthew zamilkł na chwilę — po czym szybko pokręcił głową. Nie. Nigdy nie potraktowałby tak Willow.
Willow była słodka i posłuszna. Ledwo starczało mu czasu, by ją rozpieszczać. Zastanawiał się: 'Jak w ogóle mógłbym znieść myśl, by na nią nakrzyczeć?'
Jeśli kogoś należało winić, to Atenę. Była zbyt małostkowa, zbyt uparta. Gdyby była bardziej jak Willow — wiedziała, kiedy ustąpić, kiedy milczeć —






