Michael zabił przywódcę bandytów jednym ciosem. Widząc to, reszta bandytów albo uciekła, albo zginęła.
Pomógł Elettrze usiąść, a jego czoło zmarszczyło się, gdy spojrzał na długą strzałę tkwiącą w jej plecach.
– Oszalałaś? Czy nie mówiłem, żebyś nie wychodziła? Dlaczego mnie nie posłuchałaś?! – Niemal wyryczał te słowa.
Ale Elettra uśmiechnęła się słabo.
Wyciągnęła rękę i delikatnie dotknęła mocno






