Ponad dziesięć dni później armia Xandera zbliżyła się już do Ramberga.
Ciemne, ciężkie namioty ciągnęły się przez dziesiątki mil, otaczając całe miasto.
Flagi na wieży miejskiej łopotały na wietrze, a morale było wysokie.
Xander, odziany w srebrną zbroję, stanął na czele formacji bojowej, lekko marszcząc brwi, gdy spoglądał na górujące mury miasta.
Nie chcąc, by niewinni ludzie ucierpieli z powodu






