Xander spojrzał na triumfującą sylwetkę Raya na wieży miejskiej.
Delikatnie wykrzywił wargi i rozkazał: „Wycofać się”.
„Słucham?” Adiutant stojący obok pomyślał, że się przesłyszał, i wpatrywał się w Xandera szeroko otwartymi oczami.
Jego ton był pełen niedowierzania. „Wasza Wysokość, morale naszej armii jest wysokie. Jeśli wytrwamy jeszcze chwilę, może uda nam się przełamać bramę miejską. Dlaczeg






