Nelson skarcił Bruce'a, wprawiając go w zakłopotanie.
Ale on był tylko zwykłym chłopem, a Nelson kamerdynerem w Posiadłości Xandera.
Nawet jeśli został skarcony, musiał to znosić.
Uśmiechnął się służalczo do Nelsona i powiedział: "Nelsonie, masz rację. Jakże mógłbym nie kochać własnej córki?
"Rzecz w tym, że mojej rodzinie wiedzie się naprawdę ciężko. Jak wiesz, mam jeszcze na utrzymaniu dwóch syn






