Atmosfera w głównej sali rezydencji Monsonów była tak napięta, że można by ją ciąć nożem.
Gdy Athena wkroczyła do sali, pierwszą rzeczą, jaką zobaczyła, był Matthew, który klęczał sztywno na środku, a w jego oczach malowało się przerażenie.
Henry stał z rękami splecionymi za plecami, a jego twarz była sina z wściekłości. Na czole gwałtownie pulsowały mu żyły, gdy ciskał gromami, a jego oczy były t






