Athena górowała nad nim w błękitnej sukni, patrząc w dół z zimną, pozbawioną wyrazu twarzą.
Jej lodowate oczy, wyzbyte jakiegokolwiek ciepła, spoczęły na Matthew, przyprawiając go o gęsią skórkę.
Przez chwilę Matthew zastanawiał się: 'Czy Athena celowo czaiła się na mnie przy drzwiach?'
Ale kiedy zauważył tobołek w rękach Triny, natychmiast się wyprostował, a pewność siebie wróciła.
Widząc ją tak






