Źrenice Raya drgnęły lekko, gdy słowa Atheny uderzyły w niego niczym sztylet prosto w serce.
Athena zapytała wprost: "Nienawidzisz ich?"
"Oczywiście, że tak" – odpowiedział Ray przez zaciśnięte zęby.
Przez niezliczone dni i noce płonął z pragnienia, by rozszarpać swoich wrogów na strzępy, by kazać im słono zapłacić za to, co mu zrobili.
Jego wzrok padł na nadgarstek; ta ohydna blizna zniszczyła ws






