Blair
Z gardła Duncana wyrywa się głośny jęk, ale nie jest on głośniejszy niż ostry krzyk dobiegający z lasu. — MOJA CHATA! COŚCIE ZROBILI Z MOJĄ CHATĄ?!
Spoglądam w dół z piersi Duncana, po tym jak mnie puszcza, i gapię się na Noaha. Przykrywa usta dłonią, kręci głową, a potem rwie włosy z głowy, głośno wciągając powietrze. — Duncan, wiesz, że cię kocham stary, ale serio? Rozwalasz teraz domy? O






