Amy
Następnego ranka budzę się niesamowicie wypoczęta, co natychmiast uruchamia wszystkie alarmy w moim umyśle. Coś musi być nie tak, skoro zazwyczaj zawsze jestem zmęczona.
Gdy się przeciągam, silne ramię oplata mnie w pasie, wywołując mrowienie wzdłuż kręgosłupa. Powoli się odwracam i napotykam spokojny wyraz twarzy przystojnego Noaha, którego rysy złagodniały we śnie.
Ale nieważne, jak bardzo j






