Amy
– Duncan wydobrzeje, jeśli odpowiednio odpocznie – mówi mi Noah, gdy tylko wchodzi do swojego domku. Czekałam na jego powrót do domu od dwóch, a może nawet trzech godzin.
– Jest silny – mówię cicho, starając się pocieszyć bardziej siebie niż Noaha. – Z tego wyjdzie.
Noah zdejmuje buty. – Nie mam wątpliwości, że szybko wyzdrowieje, zwłaszcza że jego przeznaczona nie odstępuje go na krok, a wszy






