Blair
Kiedy Duncan i ja przelatujemy nad jego kompleksem mieszkalnym, zauważam, że cały budynek leży w gruzach. Na miejscu jest policja, więc rzucam Duncanowi pytające spojrzenie.
„Czy to twoja sprawka?” – pytam.
Odpowiedzią Duncana jest skrzek, przez który brzmi na niezwykle winnego. Oczywistym jest, że to on jest sprawcą, ale robi tak uroczą minę, że nie potrafię się na niego złościć.
Wzdycham.






