Blair
Duncan nie mówi nic po tym, jak go uderzyłam. Zamiast tego patrzy na mnie z błotnistej ziemi, a jego twarz jest lustrzanym odbiciem dezorientacji, gdy przeciera palcami czerwieniejący policzek, w który uderzyła moja pięść.
W końcu jednak podnosi głos. "Co do cholery, Blair?" — prycha, z trudem próbując stanąć z powrotem na nogi. "Nie możesz tak po prostu chodzić i bić ludzi, bo jesteś wściek






