Zie
Chłodna bryza pieściła moje ciało, przyprawiając mnie o dreszcze, była już czwarta po południu. Tylko Nick i ja zostaliśmy w morzu. Ja tylko siedziałem na piasku, obserwując, jak Nick świetnie się bawi, surfując.
To nasz drugi dzień tutaj, u Nile'a i Joe; wydaje się, że atmosfera tego miejsca jest zupełnie jak w hacjendzie Gabriela – spokojna i cicha, z dala od mojego zwykłego życia w mieści






