Kiedy dotarłem do mieszkania Chino, przyłapałem go, jak szeroko uśmiechnięty robił zdjęcie swojego półnagiego ciała nowym telefonem; chyba był to najnowszy model wypuszczony przez firmę Apple. Po podłodze walało się też około dziesięciu papierowych toreb i byłem pewien, że to nie tylko buty, wyglądało na to, że za bardzo polubił zakupy.
– Hej, już jesteś, stary. Spójrz na ten nowy telefon, który






