Ashton
"Nie zgadłeś, Ash." Jake uśmiechnął się do mnie, więc uniosłem brew.
"Więc po jaki chuj kazałeś mi tu wejść, skoro nie zgadłem?" – zapytałem zdezorientowany, na co on tylko cicho się zaśmiał.
"Lubię cię drażnić, bo wiem, że na mnie lecisz" – odpowiedział z szerokim uśmiechem i spróbował podać mi kieliszek wódki. Zmarszczyłem brwi, wziąłem go od niego i wypiłem duszkiem. Oddałem mu pusty






