Łodzie ratownicze oświetlały wodę w nocy, podczas gdy ratownicy szukali i przeczesywali rzekę, a upływający czas ciążył im wszystkim.
Kobieta w średnim wieku, teraz już powstrzymywana, wciąż wrzeszczała: – Moja córka… moja córka…
Jednak po pół godzinie poszukiwań, nic nie wypłynęło na powierzchnię. Ktoś zasugerował, że dziewczyna mogła zostać wciągnięta przez prąd i zatonąć na dnie rzeki.
Tak czy






