Bettany wspięła się na sam szczyt budynku i spojrzała na Lilly.
Bambusowy koszyk był duży, a Lilly leżała płasko; jedna strona koszyka zakrywała jej głowę, a druga opierała się o brzuch.
Gdy tylko Lilly się odwróciła i podkurczyła łydkę, znalazła się cała pod koszykiem.
Bettany ostrożnie uniosła bambusowy koszyk, z troską dotknęła jej czoła i odetchnęła z ulgą, upewniwszy się, że Lilly nie ma gorą






