Winona i Helen trzęsły się ze strachu, gnając do biura z prędkością błyskawicy. Uspokoiły się dopiero na widok kręcących się po budynku ludzi.
Gdy Winona obejrzała się za siebie, ponownie dostrzegła białą, plastikową siatkę. Śledziła je, wirując w tym samym miejscu. Gęsia skórka i dreszcze natychmiast opanowały całe jej ciało.
Wpadła z płaczem do biura Liama i rzuciła się w jego ramiona.
– Liam!
K






