Matka uklękła i błagała żałośnie: "Błagam… Popełniliśmy błąd, ale moje dziecko jest niewinne. Ma dopiero trzy latka.
"Miała szansę na szczęśliwe życie i pójście do przedszkola z innymi dziećmi. Za życia widywała inne dzieci noszące plecaki do szkoły i zawsze chciała robić to samo. Kupiłam jej plecak w dniu, w którym zmarła. Nosiła go z taką radością, że nie chciała go zdjąć".
Dźwięk szlochu matki






