Gdy karetka odjechała, zabierając Parkera w bezpieczne miejsce, Lilly przeniosła swoją uwagę na panią Fowler. Zła aura, która ją gnębiła, zdawała się rozpraszać pod dotykiem Lilly, jakby z jej barków zdjęto ogromny ciężar.
Parkera trzeba było uratować. W końcu Bóg Wojny nie mógł znieść ciężaru skazy na swoim imieniu z powodu byle popychadła pokroju Parkera. On na to nie zasługiwał.
Pablo uniósł dł






