"Wszystko przez moje słabe zdrowie", lamentowała pani Fowler.
"Mój świętej pamięci mąż zostawił swoje nasienie w banku nasienia", wyjawiła, a jej głos łamał się z emocji. "Nie chcę umierać. Muszę urodzić mojemu mężowi dziecko..."
Kiedy mówiła, w jej oczach wezbrały łzy.
Naturalnie, nie mogła się nikomu zwierzyć z tych spraw. W rodzinie Fowlerów była ostatnią kobietą.
Mogła jedynie powiedzieć, że m






