Pies machał ogonem, błagalnie spoglądając w górę na zbliżającego się do niego mężczyznę. Głos trzymającego w ręku telefon człowieka drżał z niepewności.
"Co powinienem zrobić... Och, proszę, nie patrz na mnie w ten sposób, to po prostu... To po prostu..."
Wydawał się być zagubiony, kucając obok psa; jego twarz pozbawiona była wyrazu, podczas gdy w jego słowach pobrzmiewała nuta smutku.
"Jest mi ci






