Polly przechyliła głowę, zerkając przez okno statku kosmicznego na psa na zewnątrz. Nagle chwyciła zamek dziobem, rozsunęła go i stanęła na transporterze dla zwierząt, wpatrując się w bezpańskiego psa.
W swoim małym rozumku rozważał coś nieznanego, a jego zachowanie zmieniło się z zamyślenia w ekscytację, gdy ona kręciła się w kółko na transporterze.
Ponieważ Polly milczała, Blake przerwał ciszę,






