Polly latała z drzewa na drzewo. Niezależnie od tego, jak szybko Dzwonek potrafił się poruszać, wciąż był stworzeniem czworonożnym!
Wąsy Dzwonka drżały z irytacji.
Miau! Wolałbym umrzeć, niż żyć w upokorzeniu!
Polly nadal unikała każdego skoku, sprawiając, że Dzwonek raz za razem lądował w krzakach.
"Miauuu!"
Papuga wróciła na pierwsze piętro, gdy tylko zmęczyła się zabawą, i upewniła się, że zabl






