Starsza pani sapała ze zmęczenia, opadając na kanapę po tym, jak w końcu ukończyła swój rytuał. Na szpitalnym łóżku leżał mały chłopiec, który wydawał się być przyzwyczajony do tego dziwnego tańca swojej babci.
– Babciu, chce mi się pić – odezwał się chłopiec słabym głosem.
Starsza pani natychmiast podniosła się, żeby nalać mu szklankę wody i zbliżyła ją do jego ust. – Kochanie, wytrzymaj jeszcze






