Blake przewrócił oczami. Następnie bez wysiłku podniósł Lilly jedną ręką i niosąc ją, skierował się w stronę izolatorium. "Chodźmy zobaczyć tego łysego wujka. Na lody pójdziemy później".
Lilly radośnie się zgodziła.
W izolatorium, łysy mężczyzna z wywróconymi oczami zachowywał się na podłodze dziwacznie. Dusił się za własne gardło. Jego dusza unosiła się nad ciałem, zmagając się z czymś.
"Co on r






