Kelly nadal bujała w obłokach. Chciała, żeby Boris natychmiast znalazł Blake'a.
Jednakże nikt nie zwracał na nią najmniejszej uwagi.
Boris przypomniał sobie o Blake'u i zmarszczył brwi: „Z tym gościem nie ma żartów”.
Kelly nie opowiedziała im o tym, co wydarzyło się w szpitalu, więc Boris opierał swój osąd jedynie na własnych doświadczeniach z Blakiem.
Boris powiedział: „Ma paskudnego małego bacho






